Jak dopasować sukienki do twojego typu figury

Blogi modowe dużo piszą na temat tego, jak dopasować sukienki do typu figury. Ale zacznijmy od podstaw – typy sylwetki to łgarstwo, o czym przekona cię rzut okiem na https://zoio.pl/odziez-damska/sukienki. Pierwszą rzeczą, którą musimy się zająć, jest ograniczenie podejścia „typ ciała to alfa i omega”. Trzeba zrozumieć założenia leżące u podstaw założeń większości przewodników typu „ubrania dla twojego ciała”,

Większość z blogerek i mądrych redaktorek pism kobiecych wydają się zakładać po pierwsze że ludzie występują w kilku różnych postaciach, jeden z tych kształtów (wysoka, wysmukła klepsydra) jest najlepszym, i że po drugie inne kształty powinny być tak ubrane, aby jak najlepiej sprawiały wrażenie wysokiej, wysmukłej klepsydry.

sukienkiMyślę, że obie te przesłanki są wadliwe, choć z nieco innych powodów.

W pierwszym przypadku ludzie występują w tak wielu różnych kombinacjach cech i proporcji, że powszechnie używane kategorie (gruszka, jabłko, banan/kolumna, truskawka/odwrócony trójkąt) stają się niemal bezsensowne. Żadna kobieta nie jest w pełni „gruszką”, czy kolumną.

Druga przesłanka nie jest dokładnie fałszywa w sensie 2+2=5, ale jest to arbitralna osobista preferencja, której nie musisz akceptować. Jeśli wolisz ubierać się tak, aby wyglądać jak truskawka, to jest to całkowicie akceptowalny styl. Nie ma większego znaczenia jaki jest typ ciała, jeśli chcesz wyglądać tak, by móc przekazać swój styl i zademonstrować sukienki pasujące do ciebie.

Jedyne co naprawdę możemy zrobić, to zwrócić uwagę na różne części ciała. To wszystko wszystko, co robią przewodniki typu „Ubierz się do swojego typ ciała”: mówią ci, na które części ciała należy zwrócić uwagę i od których odwracać uwagę, aby twoje ciało wyglądało jak wysoka, szczupła klepsydra. Zatem trzeba myśleć logicznie. Nie zakładajmy, że chcesz wyglądać jak wysoka, wysmukła klepsydra, po prostu pomyśl o tym, jak zwrócić uwagę na różne części ciała i sama wybierz te, które chcesz podkreślić i zminimalizować.

Nie musisz dostosowywać się do standardów – znam kobiety które są „gruszkami” i zamiast optycznego powiększania piersi wolały podkreślić dużą, kobiecą pupę. Taka sylwetka tak naprawdę też jest kusząca.